Anna Wojciechowska – siła, pasja i doświadczenie

Startuję na urząd prezydenta Ełku.
Na pewno nie wszyscy mnie znają. Zanim zaczęłam pojawiać się na billboardach, byłam osobą anonimową i z pewnością dla wielu nadal jestem. Za to bardzo widoczne są efekty mojej pracy i to jest wspaniałe. Skąd się wzięłam? Od prawie 40 lat jestem związana z Ełkiem prywatnie i zawodowo, mam tu rodzinę, przyjaciół i mnóstwo znajomych, z którymi współpracowałam przy wielu różnych okazjach.

 

Coś więcej o sobie…
Mam 58 lat, rodzinę, która jest dla mnie najważniejsza na świecie i na której zawsze mogę polegać. Mąż i syn są moimi prawdziwymi przyjaciółmi. Mąż jest domatorem, uwielbia przyrodę. Syn jest muzycznym dziennikarzem w jednej z najpopularniejszych stacji radiowych w kraju. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Jest wspaniałym synem i dobrym, mądrym człowiekiem.

 

Uwielbiam podróże, szczere rozmowy, chwile, kiedy mogę zrelaksować się przy dobrej książce… Niestety tych chwil jest niewiele, dlatego marzę o tym, żeby doba miała 48 godzin, wtedy zdążyłabym zrealizować większość swoich pomysłów. Inspiracją są dla mnie ludzie z pasją. Doceniam pracowitość i kreatywność, nie toleruję natomiast nieuczciwości i bezmyślności.

 

Urodziłam się w Suwałkach, do Ełku przywiózł mnie mój mąż. Wraz z miłością do męża urodziła się też miłość do tego miasta. Tu wychowaliśmy syna, ułożyliśmy nasze życie, tutaj jestem szczęśliwa. Mam też pracę, która przynosi mi dużo radości i satysfakcji.

 

Praca…
Zajmuję się pisaniem wniosków do projektów unijnych i pozyskiwaniem pieniędzy na przeróżne inwestycje. Osoba pisząca wnioski często znajduje się na odległym, drugim, a nawet dalszym planie i musi wykazać się niemałą elastycznością i precyzją w planowaniu, ale to właśnie dzięki tej pracy zaczęłam patrzeć na Ełk z perspektywy zarządzającego. Patrzę na coś i myślę o tym, jak można by to zmienić, ulepszyć.

 

Od roku 2006 przez 9 lat pracowałam w Urzędzie Miasta Ełku, gdzie przygotowałam i zrealizowałam mnóstwo projektów, dzięki którym Ełk wiele zyskał. Moje projekty przyniosły miastu korzyść finansową na ponad 31 mln zł – z dopłat UE lub innych źródeł. Z napisanych przeze mnie wniosków miasto zdobyło pieniądze m.in. na budowy dróg, remonty i wyposażenie szkół w sprzęt informatyczny, budowę budynków socjalnych (przy ul. Sikorskiego), adaptacje budynków komunalnych, boisk, zagospodarowanie jednego z etapów promenady, Plac Jana Pawła II, Szkołę Artystyczną, a także budowę i wyposażenie Parku Naukowo-Technologicznego. Oprócz tego udało mi się pozyskać pieniądze na remonty zabytkowych kościołów w Baniach Mazurskich czy Bajtkowie, renowację organów katedralnych w Ełku, projekt budowy sieci wod-kan, stacji uzdatniania wody i oczyszczalni ścieków, wyposażenie szpitali i wiele, wiele innych projektów…Bardzo lubię swoją pracę i jestem skuteczna, dlatego moja działalność w zakresie pozyskiwania środków z UE poszerzyła się i zaczęłam realizować zlecenia z całego kraju. Mnogość i różnorodność zleceń była tak ogromna, że nie jestem w stanie w tej chwili wszystkich wymienić. Jeśli znajdę na to czas, stworzę taką swoją listę, bo z każdego projektu jestem dumna, w każdy włożyłam mnóstwo pracy, zaangażowania i serca. Myślę, że w sumie mogłam „uzbierać” nawet około 100 mln zł z różnych źródeł.
Obecnie jestem pracownikiem Urzędu Gminy w Ełku, gdzie również zajmuje się funduszami unijnymi.

 

Jako przyszła prezydent…
Hasło mojej kampanii brzmi „Pięknie już jest. Teraz gospodarka”. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie i zamierzam rozwinąć ełcką przedsiębiorczość. Zaczniemy od przyciągnięcia dużych inwestorów. Już słyszę pytania typu: ale jak?! Należy stworzyć dla nich przyjazne warunki na start, obniżyć zbyt duże podatki za grunty i lokale. Należy przygotować dla nich infrastrukturę i media. Trzeba pomóc im w przygotowaniu prowadzenia ich własnej działalności, przyspieszyć wydawanie decyzji administracyjnych. Otoczyć inwestora opieką i wskazać mu, jak ma postępować krok po kroku, aby czuł się bezpiecznie w naszym mieście. Aby był pewien, że inwestowanie w naszym mieście to słuszna i ważna decyzja w jego życiu.

 

Pozwolę tu sobie przytoczyć słowa, które usłyszałam od przedsiębiorcy, właściciela dużej, przynoszącej dziś wielkie zyski firmy. Zainwestował ogromne pieniądze i powiedział coś, co utkwiło mi szczególnie w pamięci:

 

„…Ja nie odejdę stąd, bo miasto bardzo mi pomogło. Jak przyjechałem na pierwszą rozmowę do prezydenta miasta i powiedziałem że szukam miejsca na moją inwestycję, natychmiast podał mi kartkę papieru z prośbą o wypisanie wszystkich moich potrzeb i oczekiwań od miasta . Obiecał, że zrobi wszystko, aby mi pomóc, abym tylko pozostał tutaj. I dotrzymał słowa…” – Tak powiedział przedsiębiorca, który brał pod uwagę budowę fabryki wieszaków w Ełku, ale tym prezydentem okazał się być prezydent Suwałk. Dzisiaj ten przedsiębiorca zatrudnia około 1400 osób. Jako Prezydent zrobię wszystko, aby nasi nowi i przyszli inwestorzy mówili także o nas w ten sposób.

 

Nowe zakłady, inwestycje, przedsiębiorstwa to nowe miejsca pracy, a nowe miejsca pracy to podatki i większe wpływy do budżetu. Najpierw trzeba zainwestować, jak w każdym interesie, aby później mieć z tego profity. Inwestycje w gospodarkę, to inwestycje w przyszłość. A nasza przyszłość to młodzi ludzie. Bardzo chciałabym, aby tutaj odnaleźli swoje miejsce na ziemi, tutaj zakładali rodziny, aby budowli swoją tożsamość lokalną w oparciu o zdrowe relacje z otoczeniem społeczno – przestrzennym, z tym miastem, jako środowiskiem pracy i zamieszkania. Wzrost gospodarczy miasta, to szanse rozwojowe dla rodziny.

 

Fundusze unijne są moim „konikiem”, ale moją pasją są ludzie. Oprócz wykształcenia finansowego jestem też doradcą zawodowym, przegadałam z ludźmi setki godzin. Wiem, co nie daje im spać po nocach i jakich zmian oczekują. Utrzymanie w Ełku nie jest tanie, koszty życia są wysokie. Czynniki wpływające na te koszty to m.in. opłaty za wodę i odprowadzanie ścieków czy podatki za lokale, czyli rzeczy na które realny wpływ na Urząd Miasta i Samorząd.

 

Zależy mi też na tym, aby kobiety w Ełku czuły, że mają możliwości rozwoju, że rynek pracy jest na nie otwarty i potrafi wykorzystać ich potencjał. Młode mamy często boją się o swoją karierę zawodową, czy będą mogły po zakończeniu urlopu macierzyńskiego wrócić do swojej pracy zawodowej. Polityka prorodzinna w naszym mieście nie będzie tylko pustym hasłem. Żłobki, przedszkola, szkoły w pobliżu miejsca zamieszkania – żeby rodzice mieli tę pewność, że kiedy są w pracy, ich dzieci są bezpieczne i otoczone odpowiednią opieką. Z tym także, w jakiś sposób, związana jest moja wizja polityki senioralnej. Mówiłam o świetlicach osiedlowych dla starszych i samotnych osób, nawet z animatorami. Ale myślę też o wymianie pokoleniowej doświadczeń i pomocy sąsiedzkiej. Nawiązywanie relacji międzypokoleniowej zawsze przynosi pozytywne efekty. W Ełku jest bardzo dużo starszych ludzi, którym doskwiera samotność i którzy z chęcią podzieliliby się swoim wolnym czasem, a przy okazji swoją mądrością życiową.

 

Jeśli chodzi o profilaktykę zdrowotną i programy rehabilitacyjne, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, to jeszcze można skorzystać z programów, które oferuje Unia Europejska, m.in. z Regionalnego Programu Operacyjnego. Uważam, że jak dotąd, wsparcie finansowe dla ochrony zdrowia jest bardzo słabo wykorzystywane przez nasze miasto.

 

Kolejną dziedziną, o którą także należałoby zadbać bardziej w niektórych obszarach jest sport. Mamy dobrze usytuowany stadion w mieście, ale niestety, nie rozgrywają się tam żadne poważne imprezy. Należałoby przystosować najpierw ten obiekt, aby spełniał odpowiednie standardy do organizowania większych imprez, wtedy mielibyśmy tu częściej sportowców, widownię. Szkoda, że nie pomyślano o tym na etapie projektowania tego obiektu.

 

Będę również chciała utworzyć w Ełku strefa SLOW, czyli miejsce nad jeziorem stworzone do wypoczynku, wyposażone w hamaki, leżaki, inteligentne ławki solarne z ładowarkami do urządzeń elektronicznych (laptopy, telefony itp.). Uważam, że takie miejsce w naszym mieście jest bardzo potrzebne. Nie każdy może pochwalić się jeziorem w centrum, za to my możemy sprawić, że to jezioro będzie słynne nie tylko w Ełku, ale w całej Polsce. Aby tak się jednak stało, a tworzone przy jeziorze Ełckim atrakcje mogły cieszyć się popularnością, absolutną koniecznością jest oczyszczenie wody w jeziorze i jego rekultywacja, pomocne będą środki z programu Life + oraz programów RPO. Cieszmy się nową plażą, ale pamiętajmy, że aby z niej korzystać w pierwszej kolejności musimy zadbać o czystość wody, to będzie długi, ale niezbędny proces.

 

Mam jeszcze mnóstwo innych pomysłów. Zawsze miałam ich bardzo dużo. Praca na zachodzie nauczyła mnie odważnego myślenia i podejmowania decyzji. Nie boje się odpowiedzialności za swoje działania. Potrafię myśleć strategicznie i zawsze do każdego działania układam plan i harmonogram poszczególnych czynności. To pomaga skutecznie i efektywnie realizować wszystkie zamierzenia. Zawsze z rozwagą dążę do optymalnych rozwiązań. Staram się zapobiegać marnotrawieniu sobie i innym czasu, który bardzo szanuję i cenię.

 

 

Jestem odpowiedzialna
Nie zamierzam udawać, że znam się na wszystkim i nie składam obietnic bez pokrycia. Będę działać w porozumieniu z mieszkańcami, będę korzystać z rad specjalistów i współpracować z ekspertami. Mamy w Urzędzie bardzo dobrych fachowców. Nie zamierzam odbierać zasług obecnego prezydenta. Wiem, że zrobił w Ełku dużo, ale w kierunku estetyki. Nie jest to, niestety, kierunek, który prowadzi do rozwoju gospodarczego miasta. Nawet czasami mieszkańcom zadaję pytanie – Proszę wymienić 3 kierunki rozwoju Ełku. I…. spotykam się z ciszą. Co jest dobre – na pewno będzie kontynuowane, a co jest złe, będzie poprawione lub wyeliminowane. Wiem, jak powinno wyglądać dobre zarządzanie. Nie można wydawać więcej pieniędzy niż się zarabia, chyba, że jest to inwestycja, która przyniesie dochód. Podobnie jest w Samorządzie. Praworządność i odpowiedzialność. Bez układów. Prawdziwa i rzetelna praca.
Prezydentura to ciężka praca, na którą jestem gotowa. Zdaję sobie sprawę z ogromu obowiązków i odpowiedzialności wiem, że beż współpracy z innymi, sama niczego nie osiągnę. Będę chciała działać z ludźmi, którym zależy na rozwoju naszego miasta, którzy podobnie jak ja, są pasjonatami swojej pracy. Wspólnie stworzymy lepsze jutro dla młodych, ludzi dorastających w Ełku. Zgoda buduje … Dobra współpraca ze wszystkimi: Gminą Ełk, Wojewodą, Marszałkiem i z samorządami ościennymi oraz korzystanie z dobrych praktyk na pewno przyniesie dobre rezultaty mające na celu przede wszystkim dbałość o naszych mieszkańców. Bo najważniejszy jest człowiek.

POWRÓT Sfinansowano z KKW Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska